Dlaczego taki tytuł bloga...?

Nazwałam się eko-ogrodniczką, gdyż mam ogród (głównie warzywny) tuż nad Loarą, który prowadzę według zasad rolnictwa ekologicznego. 
Wiedzę o ekologicznej uprawie warzyw zdobyłam w Hiszpanii, gdzie na 4000m2 uprawiałam różnorodne rośliny, od szparagów po gąbki Loofah i zajmowałam się ich sprzedażą. 

Fascynują mnie także dzikorosnące rośliny jadalne. 

Jestem mamą trójki polsko-francuskich dzieci. Tworzymy rodzinę minimalistyczną, która nie potrzebuje wiele, by cieszyć się życiem. 

Witam na moim blogu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz